Od wczoraj na moich pazurkach królują japońskie kwitnące wiśnie ;)
Najpierw myślałam o namalowaniu gałązek na miętowym tle, bo jest to sprawdzone i bardzo popularne połączenie, nawet pomalowałam paznokcie miętowym adosem, ale nie miałam czasu domalować zdobienia
i kolor po 2 dniach noszenia solo prostu mi się znudził ;p
Zmyłam, zrobiłam delikatny gradient (który w rzeczywistości jest bardziej widoczny) i wpadłam na pomysł, żeby oprócz wiśniowych gałązek namalować coś, co bezpośrednio kojarzy się z Japonią.
Padło na charakterystyczną dla niej architekturę.
Myślę, że całość ładnie do siebie pasuje ;)
Zapraszam więc na zdjęcia robione w cieniu i na słońcu. ;)
Użyłam:
Safari nr 56 (biały)
Paese nr 347 (różowy)
top matujący Lovely
farbki akrylowe
sondy, pędzelki
gąbka (do wykonania gradientu)
i z bardzo zaciekawionym kotem ;)
Wszystkie zdobienia z projektu możecie zobaczyć -tutaj- :)
